Sony opatentowało nowy sposób prezentowania wersji demonstracyjnych gier. Otóż firmowi spece wymyślili, że można dostarczyć do użytkownika prawie pełną wersję gry, która pozwoli mu zakosztować zabawy, a która z czasem będzie ulegać degradacji. Polegałoby to na przykład na tym, że używane bronie stawałyby się coraz słabsze, nasza postać traciłaby z czasem kolejne poziomy. Ostatecznie produkt pozostawałby grywalny tylko na minimalnym poziomie, który byłby przywracany dopiero po zakupie pełnej wersji programu. Co więcej, tego typu wersje demo miałby by być dostępne nie tylko poprzez sieć, lecz także na fizycznych nośnikach. W jaki sposób byłaby rozwiązana dystrybucja tychże? Tego nie wiemy.

Przyznam, że sam pomysł dość ciekawy. Myślę, że miałby szansę zaistnieć w świecie. A Wy jak sądzicie?”

[ Źródło Gametrance.pl ]

Staje się wreszcie prawdą to, o czym myślałem od dawna. Jak tak dalej pójdzie to niemal wszystkie gry będziemy mieli za darmo w ciągu najbliższych dziesięciu lat. A patent bardzo fajny, ale zależy to wszystko od czasu, po którym gra ulegnie „degradacji„. Instalując takie 30-40 GB na dysku twardym (w końcu cała gra, czyż nie?) szmat czasu tylko po to żeby po 20 minutach zabawy nie móc nikogo w grze pokonać albo przeskoczyć kluczowego momentu. Nie wiem czy bym na to poszedł. Ale i tak trzymam kciuki za nowy pomysł!