Jakiś czas temu na łamach PlayStation: The Official Magazine zapowiedziano w Gran Turismo 5 obecność serii Indy Cars, czyli amerykańskiego odpowiednika Formuły 1. Niestety, informacja ta została właśnie sprostowania – żadnych Indy carów w Gran Turismo 5.

Miał być pierwszy romans serii GT z tym rodzajem automobili, skończyło się niezbyt pozytywnie. Pozostaje nadzieja, że deweloperzy spróbują znów zejść się z samochodami Indy, chociażby za pomocą DLC. Na szczęście, pomimo tego uszczuplenia składu, GT 5 nadal dysponuje przeogromnym zestawem sprzętu czterokołowego do jazdy wyczynowej.

O ile ten fakt nazbyt nikogo nie zmartwi, to warto nadmienić, iż tak ważne aspekty gameplaya jak zmiany pogody i nocne wyścigi zostały zaanonsowane w tym samym artykule co Indy Racing League. Oby te „ficzery” nie podzieliły losu aut…
[ Źródło miastogier.pl ]

No po prostu cudownie. Nie dość że czekamy na tą grę juz tyle czasu, to teraz okazuje się że powoli kończy się kasa na produkcję i trzeba zrezygnować z niektórych elementów. Cudnie. Co następne pójdzie pod nóż? Zniszczenia? Trasy? Samochody? Tryb online? Jak tak dalej pójdzie to dostaniemy GT5 bez trybu kariery zupełnie jak na PSP. Ale fani i tak kupią tak okrojoną wersję prawda?